Loading
Memtor Marketing

Byli pracownicy Google obalają mity SEO

image title

byli pracownicy GoogleByli pracownicy Google, między innymi z zespołu Search Quality Evaluation (SQE): Kaspar Szymański, Ariel Lambrecht, Jonas Weber, Fili Wiese zorganizowali serię warsztatów SEO, na których omawiali techniki SEO i obalali powtarzające się mity.

 

 

Powiedzieli między innymi że:

1. nieprawda, że Google nie lubi branży SEO, specjaliści od optymalizacji wręcz pomagają w indeksowaniu i prezentowaniu treści w wyszukiwarce;

2. spam jest zwalczany w każdym kraju tak samo. Są tylko różne techniki spamerskie do których dopasowane są działania zespołu SQE;

3. Google lubi częste aktualizowanie strony, ale pod warunkiem, że jest to treść wysokiej jakości;

4. strony o dużym autorytecie nie mają taryfy ulgowej w zakresie działań antyspamowych;

5. korzystanie z Google AdSense i innych systemów reklamowych może mieć negatywny wpływ na pozycję strony, ale tylko wtedy, gdy strona jest przeładowana reklamami;

6. stosowanie niestandardowych znaków typu ♥ ♫ ♣ nie wpływa na pozycję strony (ani na korzyść ani na niekorzyść);

7. duże serwisy mogą szybciej wyjść z filtra ponieważ mają znacznie lepszą i bardziej szczegółową dokumentację podejmowanych działań, dzięki czemu mogą działać szybciej i bardziej skutecznie reagować, ale są tak samo traktowane jak inne witryny;

8. linkowanie do innych stron jest zalecane, ale tylko wtedy, gdy są to serwisy z wartościową treścią;

9. korzystanie z Google AdWords nie wpływa na pozycję w organicznych wynikach wyszukiwania. Każdy z produktów Google jest niezależny i nie ma wpływu na inny;

10. tworzenie wysokiej jakości treści zajmuje dużo czasu i jest kosztowne, ale myśląc w kategorii długoterminowej strategii to się opłaca (my też polecamy);

11. optymalizacja treści linków (anchor text) wewnętrznych jest ważna, ponieważ ułatwia poruszanie się użytkownika po witrynie. Googlersi w tym kontekście nie piszą nic o wartości rankingowej – czy to świadome uchylenie się od odpowiedzi? :).

Cały artykuł w języku angielskim można znaleźć na stronie www.stateofsearch.com. Streszczenie w języku polskim zostało opublikowane również na blogu Lexy. Co Wy sądzicie o tych wypowiedziach? Który z powyższych mitów wydaje się najbardziej żywy? Osobiście wskazałbym na punkt 4. Można odnieść takie wrażenie dokonując analizy konkurencji.

8 thoughts on “Byli pracownicy Google obalają mity SEO

  • Webownia

    Zgadzam się z przedmówcami. Niestety trochę mało konkretów, a tego nam potrzeba!

    Odpowiedz
  • Solokolos

    10. tworzenie wysokiej jakości treści zajmuje dużo czasu i jest kosztowne, ale myśląc w kategorii długoterminowej strategii to się opłaca

    No tak, tylko nie w każdej branży jest to możliwe. W każdym razie właśnie z tego powodu zaczynamy tworzyć bloga.

    Odpowiedz

Pingback: Google świętuje, SEO liże rany | Blog Być Widocznym

  • Paweł

    W sumie to trochę mało konkretnych informacji, a ponadto nie wiadomo, czy do końca jest to prawda. Najlepiej opierać się na własnych doświadczeniach i testach, ponieważ w sieci można znaleźć wiele sprzecznych informacji. Ponadto myślę, że jakaś klauzula poufności z pewnością obowiązuje byłych pracowników.

    Odpowiedz
  • Dawid

    W sumie to ciężko powiedzieć że pracownicy "obalają mity" jako że to raczej rzeczy wiadome powszechnie. Rozbawił mnie jedynie 3 punkt gdzie algorytm na pewno wie który tekst jest wartościowy a który jedynie mieszaniną wyrazów … trochę przesadzamy z wiarą w Boga google 🙂

    Odpowiedz
  • Piotr

    rozumiem, że G lubi treść wysokiej jakości. moje pytanie brzmi: czym jest treść wysokiej jakości wg G ?

    Odpowiedz
  • Adw

    Bardzo ciekawa sprawa. Pytanie tylko ile jest w tym wszystkim prawdy ? :)P.S. dobre formatowanie artykułów – przyjemnie się czyta Wasz blog

    Odpowiedz
  • analityk

    Dzięki za artykuł, ale mam wątpliwości. Jestem nieufny wobec wszelkich stwierdzeń przedstawianych przez aktualnych/byłych pracowników Google. Nie chce mi się wierzyć, że nie ma żadnego prawnego zabezpieczenia ze strony Google przed rozpowszechnianiem "tajnych" informacji przez jej byłych pracowników.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *