Loading
Memtor Marketing

Prognoza SEO – Zmierzch anchor tekstów

image title

Prognoza SEO - Zmierzch anchor tekstów 1Ostatnimi czasy na wpływowym blogu SEOmoz.org pojawiła się prezentacja wideo pod tytułem Anchor text is dying and will be replaced by Cocitation, co można przetłumaczyć Anchor tekst umiera a zastąpi go Współwystępowanie. Blog ten jest szczególnie opiniotwórczy z uwagi na popularne, zaawansowane technologicznie narzędzia SEO. Aktualnie w ocenie prognozy czynników wpływających na rankowanie anchor tekstów w zewnętrznych linkach powinna nastąpić zmiana na niekorzyść, prognozowany ich wpływ utraci na ważności.

Anchor tekst to był jeden z trzech najważniejszych czynników praktycznie wykorzystywanych do pozycjonowania – w 2009 według analizy SEOmoz posiadał 20,26% wpływu na pozycje w rankingu Google i był na trzeciej pozycji po Autorytecie domeny i wskaźniku Link Popularity.

Prognoza SEO - Zmierzch anchor tekstów 2

Wykres przedstawia prognozę zmian wpływu czynników rankingowych (Źródło: seomoz.org)

Praktycznie to znaczy, że nie ma potrzeby koncentrować się na tym aspekcie – przynajmniej w takim stopniu jak dotychczas – tym bardziej w obliczu możliwości zaszkodzenia stronie w ten sposób. Z materiału dowiadujemy się także czegoś więcej – że należy uwzględniać wzrost ważności kontekstowej zgodności stron linkowanych polegający na tym, że Google może uwzględniać w wyliczaniu pozycji danej strony słowa pojawiające się w kontekście informacji o niej na stronach trzecich. Do tej pory trafność (relevancy) decydowała o wartości linka – między innymi siły jego anchor tekstu – teraz ta zgodność nabiera nowej głębi. Poniżej przykłady, które mogłyby sugerować takie działanie.

Prognoza SEO - Zmierzch anchor tekstów 3

Pierwszy przykład to fraza backlink analysis, która daje czołową pozycję witrynie OpenSiteExplorer.org. Strona wygląda, jakby nie była zoptymalizowana pod tę frazę. Można zauważyć, że w strukturze występuje ona zaledwie raz i to tylko w alternatywnym opisie jednego z obrazków (który w dodatku jest linkiem zewnętrznym), a nie np. w tytule. Samo słowo backlinks występuje dodatkowo w opisie meta. Ponadto na prawie 100 tysięcy linków prowadzących do domeny tylko kilka zawiera to sformułowanie w anchor tekście. A jednak z jakiegoś powodu, wyszukując backlink analysis, Google wyświetla bardzo wysoko właśnie Open Site Explorer.

Drugim przykładem jest fraza manufacturing directory. W tym wypadku na dobrym miejscu pojawia się ThomasNet.com. Nigdzie w tekście nie pojawia się pełna fraza, a w tytule nie ma nawet nic bliskoznacznego. W strukturze co prawda wiele razy występuje słowo manufacturing, ale nigdzie nie ma drugiej części, czyli directory. Natomiast w snippecie Google pogrubia bliskoznaczne business.

Trzeci przykład to cell phone ratings, które pokazuje na wysokim miejscu witrynę ConsumerReports.org. Tym razem wynik prowadzi nie do strony głównej, a do podstrony. Jednak tak jak powyżej, fraza nie znajduje się w tytule (tylko synonimiczne Cell Phone & service Reviews, choć, jak widać, nie jednym ciągiem), w treści strony występuje tylko raz. Jedynie sprawdzając osobno cell phone i ratings, to obie frazy pojawiają się dość często.
Prognoza SEO - Zmierzch anchor tekstów 4
Rand Fishkin z seomoz.org sugeruje, że działa tutaj nowy algorytm Google, a mianowicie współwystępowanie. Chodzi o to, że nie tylko linki (wraz z ich anchor tekstami) wpływają na pozycje w wynikach wyszukiwania, ale również tekst w ich pobliżu. Wiele artykułów, tematów na forach i komentarzy na temat przykładowych fraz wspomina również o stronach z przykładów. Ale nie zawsze jest podawany odnośnik, czasem jest tylko tekstowo podana domena lub wręcz sama nazwa witryny. A jednak Google potrafi to uwzględnić, przypisać adres strony do jej nazwy i traktować taki tekst podobnie jak link.

Współwystępowanie nie jest wcale czymś nowym w wyszukiwarkach. Strona do znajdowania obrazków, images.google.pl, już od dawna wskazuje grafiki nie tylko według ich nazw i opisów alternatywnych, ale również na podstawie tekstów występujących w ich pobliżu. Bez tego jej funkcjonalność byłaby bardzo uboga. Poniżej przykład: obrazek pokazuje się na pierwszym miejscu na podstawie pierwszego zdania z artykułu, w którym się znajduje, pomimo niewiele znaczącej nazwy oraz braku alternatywnego tekstu.
Prognoza SEO - Zmierzch anchor tekstów 5
W związku z tym na pewno już niedługo przyda się narzędzie, które będzie pokazywać strony, na których znajdują się nie tylko odnośniki do naszej strony, ale także jej nazwa. Przedstawiciele seomoz.org nawet twierdzą, że są już w trakcie jego tworzenia. Niektórzy sugerują też, że Google bierze pod uwagę również to, co użytkownicy wpisują w wyszukiwarkę. Jeśli często powtarza się fraza zawierająca jakieś słowo kluczowe oraz nazwę lub domenę firmy, to może to wpływać na pozycję strony (np. często szukana fraza buty sportowe Nike może wpływać na wyższą pozycję Nike na stronie wyników wyszukiwania buty sportowe).

Jeśli wysoki wpływ współwystępowania na wyniki wyszukiwania będzie już codziennością, to wcale nie musi oznaczać to samych wiarygodnych SERPów. Problemy zaczynają się już w przypadku dwóch firm lub witryn o tej samej nazwie. W jaki sposób Google będzie je traktować? Może się okazać, że obie z nich zostaną niesprawiedliwie doładowane, tzn. będą się pokazywać wyżej niż ich faktyczna ranga, a może być wręcz przeciwnie, że Google się zdezorientuje i w ogóle obie firmy nie będą uwzględniane we współwystępowaniu. Podobna sprawa dotyczy marek, których nazwa zawiera słowa kluczowe typowe dla jej branży. Tak samo nie wiadomo, czy będą one za to karane, czy zupełnie odwrotnie. Jeszcze niedawno domeny będące słowami kluczowymi miały trochę ułatwione pozycjonowanie, ponieważ dostawały dodatkowe punkty za sam ten fakt. Niedawna zmiana w algorytmie Google trochę to odwróciła, co sugeruje, że takie firmy mogą być poszkodowane również w przypadku współwystępowania.

Jest jeszcze problem webspamerów, którzy mogą celowo tworzyć strony mające w nazwie (oraz tytule każdej podstrony) popularne sformułowanie, często powtarzające się na forach i stronach społecznościowych (np. Co jest lepsze?), celem szybkiego i ułatwionego zbudowania marki. Wielokrotnie w Internecie jest zadawane to pytanie wraz z podawanymi przykładami nazw, modeli, produktów. Jeśli Google zacznie łączyć jedno z drugim, to po jakimś czasie wpisując w wyszukiwarkę dowolną nazwę produktu, możemy za każdym razem otrzymywać na górze wyników właśnie taką stronę.

Takie podejście, gdzie przy ocenianiu strony jest brany pod uwagę nie tylko tekst odsyłacza, ale również jego okolice, a także okolice nazwy marki, jest najzupełniej naturalne i może spowodować dużą poprawę wyników wyszukiwania. Ale Google musi uwzględnić tutaj wszystkie aspekty, które mogą powodować komplikacje. Dopiero wtedy możemy być w pełni zadowoleni z takiej zmiany. Niestety analiza podanych przykładów nie daje jednoznacznych potwierdzeń prezentowanych opinii. Przynajmniej dla nas – z powodu wielości czynników, które musiałyby być obserwowane w funkcji czasu, aby wnioski były jednoznaczne. Próby poszukiwania innych przykładów na naszym gruncie, wśród naszych klientów okazują się również trudne do wyselekcjonowania. Jeśli uda nam się przetestować ciekawy przypadek, będziemy chcieli to opisać. A może nasi czytelnicy zauważyli tego rodzaju zależności i mogą podać przykłady, którymi warto się podzielić? Zachęcamy do komentowania!

4 thoughts on “Prognoza SEO – Zmierzch anchor tekstów

  • Łukasz Przestrzelski

    Ciekawe tylko, jaką siłę będzie miała nazwa firmy napisana tekstowo, nie będąca linkiem. Podobną do linka, czy może jednak dużo mniejszą lub wręcz większą?

    Odpowiedz
    • Redakcja

      Nie wiemy jeszcze jaką siłę będzie miała nazwa firmy w takiej sytuacji. Nie spodziewamy się żeby była to siła równa sile wiarygodnego linka. Jak dowiemy się czegoś na ten temat bądź to z naszej praktyki bądź z publikacji branżowych na pewno to opublikujemy.

      Odpowiedz
  • Katalogi.co

    No ten artykuł wręcz zaszokował mnie, to jest całkowita zmiana reguł. Dzięki za art. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Wilk

      W branży krążą o tym hipotezy od tak dawna, że w końcu Google musiało się wziąć za próbę realizowania czegoś takiego.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *